Maja Chwalińska - w kilku ostatnich sezonach rezerwowa zawodniczka reprezentacji Polski, m.in. podczas drużynowych rozgrywek United Cup w Australii (wygranych w styczniu 2026 r.). Poza tym, nieznana na światowych kortach. W tegorocznym turnieju Wielkiego Szlema, międzynarodowych mistrzostw Francji - French Open - Roland Garros wystartowała jako kwalifikantka i weszła do grona tenisistek walczących o puchar. Zwyciężyła w 9. meczach - 3. podczas kwalifikacji i 6. w turnieju głównym - pokonując w błyskotliwym stylu znacznie wyżej notowane w rankingu WTA i utytułowane rywalki. W finale uległa Rosjance Mirze Andriejewej (WTA - 7), która rozegrała 5 meczy (wolny los w pierwszej turze). Jest trzecią polską tenisistką, która zagrała w finale Roland Garros (Jadwiga Jędrzejowska - 1939 i Iga Świątek - 2020, 2022, 2023, 2024).
Mecze Maji Chwalińskiej zostaną zapisane w historii dyscypliny i zapamiętane jako popis klasycznej gry technicznej - wszechstronnej, tzn. prezentującej wszystkie elementy tenisowej sztuki, opartej na intuicji i inteligencji.
Panno Maju, życzymy szczęścia i samych zwycięstw, ku radości oczu wszystkich pasjonatów tenisa - jednej z najbardziej skomplikowanych, arytmicznych i wszech-motorycznych, psychologicznie niezgłębionych gier sportowych.
Iwona i Andrzej Schymalla

Komentarze
Prześlij komentarz