Владимир Высоцкий, Протопи ты мне баньку по-белому


Rozpal dla mnie łaźnię na biel

Od białego światła odwyk

Szalone myśli wytopi żar -

Gorąca para rozwiąże język


Rozpal!

Rozpal!

Rozpal łaźnię na biel, ogrzej

Rozgrzej duszy frasunek

Zimną wodą polana ukaże

Na mej piersi siny rysunek


Tylu nas ile lasów wycięto, tyle

Mrozów przeżyliśmy i śnieżnych

Tras, na lewej piersi mam profil

Stalina, a na prawej - Marysię

En face


Ech, z moją wiarą bez skazy

Tyle lat przeżyłem w „raju!”

Zmieniłem wolność w nakazy

Siebie, tak głupiego, не yзнаю


Rozpal...


Ja pamiętam, o szarym brzasku

Ratuj się bracie! - krzyczałem co

Sił, jak oprawcy dwaj - czekiści

Powieźli mnie, z Sybiru w Sybir


A potem

W kamieniołomów topieli

Przełykając łzy, blisko serca

Profil kata wykłuliśmy, by

Jego bicie słyszał morderca


Rozpal...


Och,

Mnie wspomnienia dreszcz

Z zimnej chmury przeszywa

Przeszłości mej nie roztopi

Już, gorąca chmura litościwa


Rozpal dla mnie łaźnię na biel

Od białego światła odwyk

Szalone myśli wytopi żar -

Gorąca para rozwiąże język


Rozpal!

Rozpal!

Rozpal…


(Tłumaczenie, wybór i parafraza utworu Протопи ты мне баньку по-белому © Andrzej Schymalla)

Komentarze