13.12.1981.



W ponurych salach zamku

Po krużgankach krętych

Kapłani przekupieni
Czytają pisma świętych
Nim wierni je poznają
Już zmieni się ten Świat
I na tronie zasiądzie
Jej wysokość - kat!


Tu diabeł mszę odprawi

Przepasany strykiem

Sprawione tłumy zbawi

Opłatkiem z arszenikiem

Swąd siarki się rozpłynie

- Opadnie na kwiat!

I topór w górę wzniesie

Jej wysokość - kat!


Już na chorągwi

Godło z gilotyną

Już macha nią pospólstwo

Już wkoło czuć padliną

Już czarny kruka cień

Na tę ziemię padł

I tłumem będzie rządzić

Jej wysokość - kat!


Tu króla z jego czynów

Król piekieł rozgrzesza

Tu tłuszcza - innowierców

Na latarniach wiesza

I z tysięcy dział huknie

Salwa - na vivat!

Przed niczym się nie cofnie

Jej wysokość - kat!


Tu podłość w świetle dnia

Na rynku, na trybunie staje

A miejska straż w ordynku

Honory jej oddaje

I omamiony tłum w podzięce

Wznosi krzyk od lat -

Niechaj nad nami czuwa

Jej wysokość - kat!


Tu, w królestwie śmiesznym

Można się spodziewać

Wnet zakażą pisać

Wnet zakażą śpiewać

Widno tu poddani

Lubią poczuć bat

I lubią, gdy ich sądzi

Jej wysokość - kat!


Tu z miłości szydzi

I po domach chodzi

Syn ojca nienawidzi

Swemu bratu szkodzi

Zanim się obudzą

Zło spadnie na Świat

Wszystkim będzie rządzić

Jej wysokość - kat!


Karel Kryl (1969).

(Tłumaczenie, wybór i parafraza utworu Veličenstvo Kat © Andrzej Schymalla)

Komentarze